-
Poniedziałek, 6 grudnia 2010
-
Smarczy i smarczy i smarczy... Przeglądam ogłoszenia.
-
-
Piątek, 3 grudnia 2010
-
Młyn w pracy taki, że przestaję ogarniać... Ja chcę już do domu, a nawet nie wiem, czy wyjadę, bo przecież NIE ODŚNIEŻAJĄ!
-
-
Piątek, 5 listopada 2010
-
Jak mogłam zapomnieć o takim kawałku...
-
-
Środa, 20 października 2010
-
Zjeba za zjebą - ruch w biznesie... Ja się zastrzelę, jestem głodna, zmęczona i wogóle umieram.
-
-
Piątek, 8 października 2010
-
Skończyła mi się kawa...buuu...
-
Jest wypłata :PP
-
Jak ja już chcę 16.00...
-
Nienawidzę tego "smarkacza" - dupek i tyle. Przychodzi do pracy jak chce, wychodzi jak chce... I dodatkowo zero kultury...
-
Co za dzień - od rana analiza kosztów telekomunikacyjnych... Chlip, chlip...
-
-
Czwartek, 7 października 2010
-
Smarkacz rozszerza swój repertuar o wycieranie nosa w ręce, a potem o krzesło albo się nie pitoli - bezpośrednio w rękaw... Rzygać mi się chce.
-
-
Środa, 6 października 2010
-
Źle się czuję, marzę o winku przy kominku...
-
-
Wtorek, 5 października 2010
-
Renata na chodzie, ale w tym miesiącu będzie cieżko z finansami...
-
-
Czwartek, 30 września 2010
-
Jak dobrze, że za chwilę do domu... Jakoś dziś nie jestem wyrozumiała ani tolerancyjna...
-
Mam odruchy wymiotne na samą myśl o tym facecie... Teraz takie fajne miasteczko będzie mi się kojarzyło tylko i wyłącznie z smarkami...
-
Cos mi sie wydaje, że ten człowiek nie ma w sobie za grosz wyczucia i kultury... Cóż, wiejskie wychowanie...
-
Słucham radia, bo smarkanie mnie dobiło. Za to Depeche Mode podnosi na duchu :-)
-
A potem pozostaje tylko przekopiować ważne pliki i do dzieła :PP
-
Nowy sprzęt już stoi i odpala :PP Tyle, że zgubiłam sterowniki do sieciówki - właśnie ściągam...ech...
-
-
Środa, 29 września 2010
-
Po pracy odbieram części do nowego komputera i odpuszczam obiad - będę montować, montować, montować :PP
-
-
Piątek, 24 września 2010
-
Przeżyłam już 10 tyś 227 dni... Hmm... Stara nie jestem, a czuję się tak, jakbym na karku miała ponad 50...
-
-
Czwartek, 23 września 2010
-
Jestem już tak zmęczona, a to dopiero dwa dni, jak "ujek" zza ściany w domu...
-
-
Czwartek, 16 września 2010
-
"Smarkający" problem już mnie tak wkur***, że nie jestem w stanie skupić się na pracy... Nie wiem co mam robić...
-
-
Wtorek, 14 września 2010
-
Nic mi się nie chce - NIC... Wszystko mnie dobija, rozbraja, byle do piątku...
-
-
Poniedziałek, 13 września 2010
-
Fryzjer jednak jutro, może to i dobrze, dzisiaj potrzebuję snu...
-
#drogiblipie jak załatwić refundację na pieluchomajtki?
-
-
Piątek, 10 września 2010
-
#drogiblipie Co dla faceta na 29 urodziny? Mam tylko tydzień...
-
Mam doła wielkiego jak "Batorego komin"... Zawsze pod górkę, zawsze...
-
-
Środa, 8 września 2010
-
Smarczy i smarczy... Wytrzymać jeszcze te 2 godziny... Co za gość, jak mu nie wstyd...
-
-
Wtorek, 7 września 2010
-
Palę w kominku, bo w domu 18 stopni...brrrr
-