Biedronka

Imię i nazwisko
Biedronka
Lokalizacja
podkrakowskie rejony
WWW

takie tam rozterki i inne wydarzenia...

  • Poniedziałek, 6 grudnia 2010

    • 15:50

      Smarczy i smarczy i smarczy... Przeglądam ogłoszenia.

  • Piątek, 3 grudnia 2010

    • 11:56

      Młyn w pracy taki, że przestaję ogarniać... Ja chcę już do domu, a nawet nie wiem, czy wyjadę, bo przecież NIE ODŚNIEŻAJĄ!

  • Poniedziałek, 15 listopada 2010

    • 16:08

      Zaraz do domu i alleluja. Już nie mogę wykrzesać z siebie żadnej pozytywnej myśli o tym człowieku...

    • 08:31

      To, że nie pisałam o smarkaniu, nie znaczy, że go codziennie nie słyszę...fuck... Szlag mnie trafia pomału...

  • Środa, 10 listopada 2010

    • 15:07

      No to miałam długi weekend... W piątek do pracy...

    • 14:03

      Zasypiam na siedząco... Dwie kawy i nic nie pomogły...

  • Piątek, 5 listopada 2010

    • 14:22

      Jak mogłam zapomnieć o takim kawałku...

  • Czwartek, 21 października 2010

    • 14:30

      Smarczy i dłubie w nosie - genialnie #wyraz ... Mam już takie obrzydzenie, że nie chce mi się przychodzić do pracy...

    • 12:28

      Czuję się na maksa zrezygnowana... Nie mogę sobie znaleźć miejsca i nic mnie nie cieszy...

  • Środa, 20 października 2010

    • 14:39

      Zjeba za zjebą - ruch w biznesie... Ja się zastrzelę, jestem głodna, zmęczona i wogóle umieram.

  • Wtorek, 19 października 2010

    • 09:29

      A niech szlag trafi tego "smarkulę"... Niedobrze mi od samego rana - masakra...

    • 08:37

      No to wtorek. Byle do 16 - może po południu pojadę na giełdę po bocje, bo mi ślimaki poszerzają ekspansję na akwa :-)

  • Poniedziałek, 18 października 2010

    • 14:55

      Pogoda pod psem...

    • 09:39

      Nienawidzę poniedziałków... Ja chcę do łóżka, z książką, winkiem, ogniem w kominku, Myszatym...

  • Piątek, 8 października 2010

    • 13:32

      Skończyła mi się kawa...buuu...

    • 12:57

      Jest wypłata :PP

    • 12:50

      Jak ja już chcę 16.00...

    • 12:17

      Nienawidzę tego "smarkacza" - dupek i tyle. Przychodzi do pracy jak chce, wychodzi jak chce... I dodatkowo zero kultury...

    • 08:52

      Co za dzień - od rana analiza kosztów telekomunikacyjnych... Chlip, chlip...

  • Czwartek, 7 października 2010

    • 08:08

      Smarkacz rozszerza swój repertuar o wycieranie nosa w ręce, a potem o krzesło albo się nie pitoli - bezpośrednio w rękaw... Rzygać mi się chce.

  • Środa, 6 października 2010

    • 12:13

      Źle się czuję, marzę o winku przy kominku...

  • Wtorek, 5 października 2010

    • 12:02

      Renata na chodzie, ale w tym miesiącu będzie cieżko z finansami...

  • Poniedziałek, 4 października 2010

    • 11:00

      Optymistyczna wersja: pompa i rozrząd do wymiany... Pesymistyczna - po silniku... #wyraz

  • Piątek, 1 października 2010

    • 15:33

      Kurde, wiedziałam, że ten dzień nie skończy się dobrze...

    • 14:12

      I czemu ja jestem dzisiaj jakaś taka poddenerwowana? Nie mam pojęcia...

    • 08:33

      Dziś piątek - jakże zacny dzień tygodnia :-)

  • Czwartek, 30 września 2010

    • 15:54

      Jak dobrze, że za chwilę do domu... Jakoś dziś nie jestem wyrozumiała ani tolerancyjna...

    • 13:55

      Mam odruchy wymiotne na samą myśl o tym facecie... Teraz takie fajne miasteczko będzie mi się kojarzyło tylko i wyłącznie z smarkami...

    • 13:50

      Cos mi sie wydaje, że ten człowiek nie ma w sobie za grosz wyczucia i kultury... Cóż, wiejskie wychowanie...

    • 12:45

      Słucham radia, bo smarkanie mnie dobiło. Za to Depeche Mode podnosi na duchu :-)

    • 08:29

      A potem pozostaje tylko przekopiować ważne pliki i do dzieła :PP

    • 08:28

      Nowy sprzęt już stoi i odpala :PP Tyle, że zgubiłam sterowniki do sieciówki - właśnie ściągam...ech...

  • Środa, 29 września 2010

    • 14:33

      Po pracy odbieram części do nowego komputera i odpuszczam obiad - będę montować, montować, montować :PP

  • Piątek, 24 września 2010

    • 12:43

      Przeżyłam już 10 tyś 227 dni... Hmm... Stara nie jestem, a czuję się tak, jakbym na karku miała ponad 50...

  • Czwartek, 23 września 2010

    • 08:55

      Jestem już tak zmęczona, a to dopiero dwa dni, jak "ujek" zza ściany w domu...

  • Środa, 22 września 2010

    • 14:33

      Umowa już jest i czeka na podpisanie... Kwota znośna, ale bez rewelacji... Ważne, że JEST :-)

    • 10:26

      No to wiem tylko tyle, że nadal będę pracować. Nie wiem tylko - na jakich warunkach...

  • Wtorek, 21 września 2010

    • 13:50

      I nadal czekam... Chyba dostałam gorączki z tych nerwów...

    • 11:14

      Z niecierpliwością czekam na wiadomośc o tym, że moja umowa została przedłużona...

  • Poniedziałek, 20 września 2010

    • 12:00

      Jaki haos mam w pokoju - 6 chłopa gada, a ja usiłuję pracować :-) Kocham programistów :PP

    • 09:30

      Jestem tak wypruta, zrezygnowana i niepewna co będzie, że chciałabym się móc na chwilę wylogować z życia...

  • Czwartek, 16 września 2010

    • 11:58

      "Smarkający" problem już mnie tak wkur***, że nie jestem w stanie skupić się na pracy... Nie wiem co mam robić...

  • Środa, 15 września 2010

    • 14:10

      Mam takiego doła... Wszyscy z problemami zostawili nas samych... Nie wiem skąd uzuskac pomoc - bezsilność mnie przerasta...

    • 10:47

      Dziś jestem już tak poirytowana tym "smarkaczem", że zaczynam myśleć o rezygnacji z tej roboty...

  • Wtorek, 14 września 2010

    • 11:00

      Nic mi się nie chce - NIC... Wszystko mnie dobija, rozbraja, byle do piątku...

  • Poniedziałek, 13 września 2010

    • 14:04

      Fryzjer jednak jutro, może to i dobrze, dzisiaj potrzebuję snu...

    • 11:09

      #drogiblipie jak załatwić refundację na pieluchomajtki?

  • Piątek, 10 września 2010

    • 13:04

      #drogiblipie Co dla faceta na 29 urodziny? Mam tylko tydzień...

    • 12:09

      Mam doła wielkiego jak "Batorego komin"... Zawsze pod górkę, zawsze...

  • Środa, 8 września 2010

    • 13:40

      Smarczy i smarczy... Wytrzymać jeszcze te 2 godziny... Co za gość, jak mu nie wstyd...

  • Wtorek, 7 września 2010

    • 16:54

      Palę w kominku, bo w domu 18 stopni...brrrr